T.A.C. "Waiting For The Twilight"


Ok zaczne od kilku popierdułków. Ci którzy nie znają T.A.C. powinni nadrobić zaległości i zapoznać się z dyskografią tego znakomitego włoskiego projektu. Ale co ja tam będe pisał wystarczy posłuchać Waiting... a to już będzie wystarczający argument. Ostatnia płyta , tym razem w przeciwienstwie do poprzedniej nie mamy tutaj zbyt wielu piemiennych orientalnych klimatow lecz... Czekając na zmierzch pograzamy sie w spokojny leniwy nastrój zadumy. Mozemy spokojnie zastanowic sie ku czemu dązymy w takim pędzie i jaki to ma sens. Muzyka pomaga Czy jest to smutna płyta? Raczej nie, bije od niej spokojem, ciepłem i zimną obojętnościa do tego co nas otacza. Muzyka Waiting jest sama sobie światem. Jestesmy tylko my i ona. A całe troski, zmartwienia i pęd do nicosci przestaje istniec.

 
[back to reviews]