ISAFJORD vs NEST - split CD /
Thundra Rec.
LAS O ZMIERZCHU
Tak sie jakos zlozylo, ze znów mam okazje
zrecenzowac zajebista plyte. Jest to wlasciwie split na którym
znalazly sie dwa zespoly: Isafjord(The unseen passage), grajacy
mroczny i zimny Black Metal z porównaniami do Darkthrone,
Satyricon czy chociazby Emperor. Sa tez klawisze, swoja droga
ciekawie i oryginalnie uzyte. Doskonale wspólgraja z
gitarami i wokalem(w jednym z utworów pojawia sie takze
kobiecy glos) i tworza niejako podklad do samej muzyki. Czasami
pelnia równiez role wstepów do poszczególnych
utworów. Chociaz z tego powodu polecam zapoznac sie z
twórczoscia Isafjord. A jak komus znudzi sie blackmetalowa
sieczka to moze posluchac Nest(Hidden Stream), jednoosobowego
projektu niejakiego A. Tolonena, wykonujacego poganski folk.
I zeby bylo jasne - nie jest to zaden pseudofolk oparty na grze
klawiszy, ale prawdziwa klimatyczna muza zagrana na tradycyjnych
instrumentach, takich jak chociazby finski kantele(który
liczy sobie nieco ponad 2000 lat), czy didgeridoo. Zreszta samo
logo wytwórni, która to wydaje powinno byc wystarczajaca
argumentacja i powodem, by siegnac po kazde wydawnictwo, które
ukaze sie pod tym szyldem. Co do samej zawartosci to mamy tu
9 utworów, 4 Isafjord i 5 w wykonaniu Nest. Jednym slowem,
ponad 40 minut muzyki na zajebistym poziomie. Wiecej takich
plyt!
[Ankhou]