WIERZBA "1999 Earth Extermination"
/
Fluttering Dragon 006
THRASH'EM ALL (paper magazine)
Najnowsze wydawnictwo Fluttering Dragon dowodzi,
iż Polska nie ma się czego wstydzić na światowym polu antymuzycznym
(a propos, w następnym numerze duża sekcja poświęcona polskim
materiałom, które nadeszły do mnie w ostatnim czasie). WIERZBA,
którą już kiedyś prezentowałem przy okazji demo, zmieniła styl
dosyć radykalnie i obecnie wykonuje gęsty mroczny ambient. Po
pierwszym przesłuchaniu natychmiast pomyślałem o BRIGHTER DEATH
NOW - opary niskich dudniących dźwięków, mechanicznie zapętlone
sample głosów i okazjonalne hałasy rozdzierające ten krajobraz
bardzo przypominają niektóre z dokonań projektu Rogera Karmanika.
Na dłuższą metę Xak tworzy jednak zdecydowanie mniej chorobliwe
i zgrzytliwe, chociaż nie mniej pesymistyczne muzyczne efemerydy.
Pozornie na tym albumie nie dzieje się dużo - po kilku minutach
minimalistyczne, zbasowane tekstury stają się niemal niesłyszalne,
jakby zlewając się z ciszą, co jakiś czas przerywaną nadchodząca
falą coraz to niższych dźwięków. Pozorny spokój i stonowanie
są jednak bardzo mylące - trwający 46 minut "1999 Earth
Extermination" faluje złowieszczą elektroniką i ogarnia
zwałami mrocznej buczącej mgły zawieszonej w pustej przestrzeni,
w której istniał kiedyś nasz świat. Ten album poświęcony został
bowiem zagładzie. Sam tytuł jest zresztą znakomitym odzwierciedleniem
zawartości, a zamieszczone na przepięknej wkładce grafiki oraz
fragmenty "Wydrążonych ludzi" Eliota jeszcze bardziej
pomagają w stworzeniu nastroju ostatnich chwil tego, co teraz
i pierwszych tego, co potem. Charakterystyczny jest również
sam koniec "1999 Earth Extermination" - dźwięk niczym
świat nie kończy się ani wybuchem ani nawet cytowanym Eliotowskim
skomleniem. On zanika, urywa się, gaśnie. Tak po prostu. Bardzo
dobry materiał, bardzo dobry polski import. Polak potrafi.
[Paweł Frelik]